Dziś bardzo krótki, kronikarski wpis, a w nim dwa różne dziewiarskie motywy, które łączy to, że obydwa są prezentami, jeden ode mnie, drugi dla mnie.
Pierwsza rzecz to ażurowa chusta
z kilku kolorów szlachetnej, miłej włóczki babyAlpaca Silk, dodałam jeszcze dwie
inne włóczki pasujące do całości. Kolory dobierałam do urody i stylu ubierania
przyszłej właścicielki. Na brzegu chusty zrobiłam ażurową bodiurę dzierganą w
poprzek. Chustę tę zrobiłam aby wyrazić
wdzięczność za wszystkie dobre rzeczy, które otrzymałam od Anny.
Druga rzecz to niespodziewany prezent
przywieziony z wakacji – miska na włóczkę ze specjalnymi otworami. Ten
dziewiarski gadżet kupił mąż mojej siostry. Nie tylko kupił, ale sam go
wypatrzył, w dodatku wiedząc do czego to służy! Ja nigdy wcześniej nie miałam
takiego naczynia. Z przyjemnością wrzuciłam do niego świeżo nawinięty motek
malabrigo i przy dzierganiu eleganckich skarpet Lanckorona sock mogłam
przekonać się o jego funkcjonalnych walorach, bo o walorach estetycznych
przekonałam się od pierwszego wejrzenia. Miska świetnie stabilizuje skłonny do
ucieczek motek i utrzymuje nitkę w dyscyplinie, a urocze, rozbrykane koty nie
plączą żadnej włóczki, tylko umilają pracę.
