Dobieranie kolorów, jakże ja to lubię. Patrzę, widzę, czuję
i wiem, że to jest właśnie to. Tak też było z dwoma zielonymi motkami, ciemnym melanżem zieleni z granatem -
Hot Socks Uni Grundl i jasnym Alize Artisan. O połączeniu dwóch różnych włóczek
w jednym projekcie myślałam od dawna, każda z osobna miała w sobie taką
świeżość i intensywność, a kiedy zestawiło się je razem cechy te stawały się
bardziej wyraziste, w każdym razie w moim odbiorze😊.
Testowanie projektu nowych skarpet Iwony Eriksson o apetycznej
nazwie „Owocowe” uznałam za idealną sytuację, by wreszcie połączyć te ciekawe
kolory w jednej dzianinie. Okazało się jednak, że nie mogę się zdecydować który
z odcieni ma być kolorem głównym, a który kontrastowym, każda z wersji była
nieco inna i każda z nich mi się podobała. Uznałam, że najlepiej będzie wykorzystać
obydwie opcje i wydziergać dwie różne skarpetki.
Owocem testowania tego projektu są nowe, optymistycznie
nastrajające skarpetki „Owocowe”, ale to nie wszystko, smakowite było zarówno
dzierganie, kolejne wprawki do żakardu jak i pretekst do spaceru wśród
intensywnych odcieni zielonego….
Skarpetki nie kojarzą mi się z ich nazwą, lecz raczej z negatywem i pozytywem i bardzo mi się podoba taka dwukolorowa wersja. Można przyjąć, że jedna zawsze będzie prawą a druga lewą😆
OdpowiedzUsuńNegatyw i pozytyw - to jest właśnie to! Poruszyłaś kwestię nadawania nazw projektów, to szalenie ciekawy temat, co jest istotą jakiegoś pomysłu, jakie skojarzenia miał autor a jakie będą mieć odbiorcy:-) Moja wersja skarpet faktycznie nie wygląda owocowo, choć można wziąć pod uwagę limonki, niedojrzałe banany i jagody:-) Pozdrawiam serdecznie
UsuńTeż się zastanawiałam, czemu Iwona nazwala je 'Owocowe'. Ale może miał jakieś osobiste skojarzenia ;) Dobrze, że opisałaś kolory, bo ja widzę żółty i niebieski po prostu, a tam taka głębia!!! I fajnie, że starczyło na 2 pary! Możesz nosić nawet jedną taką, drugą siaką ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i wszystkiego skarpetkowego życzę :)))
Będę nosić dwie różne, bo od początku taki był zamysł, żeby zrobić dwie różne, a jednak do kompletu:-) Tej limonkowej na pewno by wystarczyło, ciemnej raczej nie. Co do nazwy projektu, nie sugerowałam się autorską nazwą, choć owocowych, soczystych kolorów włóczek skarpetkowych nie brakuje. Dla mnie ten projekt zagrał właśnie w tym zestawieniu. Serdeczności!
OdpowiedzUsuńSkarpetki są śliczne w takich odmiennych kolorach. Bardzo dziękuję za pomoc w teście 🤗
OdpowiedzUsuńIwonko, ja dziękuję za świetny projekt:-) Pozdrawiam serdecznie:-)
Usuń